AktualnoÂci

WEEKENDOWY KURS NARZECZONYCH - PAČDZIERNIK 2015

Uprzejmie informujemy, ┐e s▒ ju┐ dostŕpne zapisy na kolejny kurs przedma│┐e˝ski dla narzeczonych. Jak to bywa│o poprzednio zapisy prowadzimy w formie formularza inernetowego. JeÂli chcielibyÂcie uczetsniczyŠ w proponowanym kursie, prosimy zapiszcie siŕ bezpoÂrednio na stronie internetowej poprzez dostŕpny formularz.
Plan kursu: sobota 10.00 - 17.00, niedziela 14.15 - 16.00. Recepcja bŕzie czynna od godz. 9.30 - 10.00. Zajŕcia odbywaj▒ siŕ w sali na dole (wejÂcie od Dorset Street)
Termin kursu: 3/4 pa╝dziernika 2015. [wiŕcej]


KORPUSY POKOJU ZAPRASZAJí NA BEZPúATNE LEKCJE J. ANGIELSKIEGO DLA POCZíTKUJíCYCH

Zajŕcia odbywaj▒ siŕ w ka┐d▒ Ârodŕ o godzinie 17:30 w salce przy koÂciele Dominikanˇw. Wci▒┐ mo┐na do│▒czyŠ do grupy. Serdecznie zapraszamy wszystkich chŕtnych.




Czytania na ka┐dy dzie˝ (mateusz.pl)

Czytania na każdy dzień

www.mateusz.pl/czytania

30 SIERPNIA 2015

XXII niedziela zwykła

 

Dzisiejsze czytania: Pwt 4,1-2.6-8; Ps 15,1-5; Jk 1,17-18.21b-22.27; Jk 1,18; Mk 7,1-8.14-15.21-23

Rozwa┼╝ania i homilie: Oremus · ks. M. Pohl · ks. E. Staniek · O. Gabriel od ┼Ťw. Marii Magdaleny OCD

 

(Pwt 4,1-2.6-8)
Moj┼╝esz powiedzia┼é do ludu izraelskiego: A teraz, Izraelu, s┼éuchaj praw i nakaz├│w, kt├│re ucz─Ö was wype┼énia─ç, aby┼Ťcie ┼╝yli i doszli do posiadania ziemi, kt├│r─ů wam daje Pan, B├│g waszych ojc├│w. Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuj─Ö, i nic z tego nie odejmiecie, zachowuj─ůc nakazy Pana, Boga waszego, kt├│re na was nak┼éadam. Strze┼╝cie ich i wype┼éniajcie je, bo one s─ů wasz─ů m─ůdro┼Ťci─ů i umiej─Ötno┼Ťci─ů w oczach narod├│w, kt├│re us┼éyszawszy o tych prawach powiedz─ů: Z pewno┼Ťci─ů ten wielki nar├│d to lud m─ůdry i rozumny. Bo kt├│ry┼╝ nar├│d wielki ma bog├│w tak bliskich, jak Pan, B├│g nasz, ilekro─ç Go wzywamy? Kt├│ry┼╝ nar├│d wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak ca┼ée to Prawo, kt├│re ja wam dzi┼Ť daj─Ö?

(Ps 15,1-5)
REFREN: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto zamieszka na Twej g├│rze ┼Ťwi─Ötej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i m├│wi prawd─Ö w swym sercu,
kto swym językiem oszczerstw nie głosi.

Kto nie czyni bliźniemu nic złego,
nie ubli┼╝a swoim s─ůsiadom,
kto za godnego wzgardy uważa złoczyńcę,
ale szanuje tego, kto si─Ö boi Pana.

Kto dotrzyma przysi─Ögi dla siebie niekorzystnej,
kto nie daje swych pieni─Ödzy na lichw─Ö
i nie da si─Ö przekupi─ç przeciw niewinnemu.
Kto tak post─Öpuje, nigdy si─Ö nie zachwieje.

(Jk 1,17-18.21b-22.27)
Ka┼╝de dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskona┼éy zst─Öpuj─ů z g├│ry, od Ojca ┼Ťwiate┼é, u kt├│rego nie ma przemiany ani cienia zmienno┼Ťci. Ze swej woli zrodzi┼é nas przez s┼éowo prawdy, by┼Ťmy byli jakby pierwocinami Jego stworze┼ä. a przyjmijcie w duchu ┼éagodno┼Ťci zaszczepione w was s┼éowo, kt├│re ma moc zbawi─ç dusze wasze. Wprowadzajcie za┼Ť s┼éowo w czyn, a nie b─ůd┼║cie tylko s┼éuchaczami oszukuj─ůcymi samych siebie. Religijno┼Ť─ç czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyra┼╝a si─Ö w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wp┼éyw├│w ┼Ťwiata.

(Jk 1,18)
Ze swej woli zrodzi┼é nas przez s┼éowo prawdy, aby┼Ťmy byli jakby pierwocinami Jego stworze┼ä.

(Mk 7,1-8.14-15.21-23)
Zebrali si─Ö u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Pi┼Ťmie, kt├│rzy przybyli z Jerozolimy. I zauwa┼╝yli, ┼╝e niekt├│rzy z Jego uczni├│w brali posi┼éek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi r─Ökami. Faryzeusze bowiem, i w og├│le ┼╗ydzi, trzymaj─ůc si─Ö tradycji starszych, nie jedz─ů, je┼Ťli sobie r─ůk nie obmyj─ů, rozlu┼║niaj─ůc pi─Ö┼Ť─ç. I /gdy wr├│c─ů/ z rynku, nie jedz─ů, dop├│ki si─Ö nie obmyj─ů. Jest jeszcze wiele innych /zwyczaj├│w/, kt├│re przej─Öli i kt├│rych przestrzegaj─ů, jak obmywanie kubk├│w, dzbank├│w, naczy┼ä miedzianych. Zapytali Go wi─Öc faryzeusze i uczeni w Pi┼Ťmie: Dlaczego Twoi uczniowie nie post─Öpuj─ů wed┼éug tradycji starszych, lecz jedz─ů nieczystymi r─Ökami? Odpowiedzia┼é im: S┼éusznie prorok Izajasz powiedzia┼é o was, ob┼éudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na pr├│┼╝no, ucz─ůc zasad podanych przez ludzi. Uchylili┼Ťcie przykazanie Bo┼╝e, a trzymacie si─Ö ludzkiej tradycji, /dokonujecie obmywania dzbank├│w i kubk├│w. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie/. Potem przywo┼éa┼é znowu t┼éum do siebie i rzek┼é do niego: S┼éuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewn─ůtrz w cz┼éowieka, co mog┼éoby uczyni─ç go nieczystym; lecz co wychodzi z cz┼éowieka, to czyni cz┼éowieka nieczystym. Z wn─Ötrza bowiem, z serca ludzkiego pochodz─ů z┼ée my┼Ťli, nierz─ůd, kradzie┼╝e, zab├│jstwa, cudzo┼é├│stwa, chciwo┼Ť─ç, przewrotno┼Ť─ç, podst─Öp, wyuzdanie, zazdro┼Ť─ç, obelgi, pycha, g┼éupota. Ca┼ée to z┼éo z wn─Ötrza pochodzi i czyni cz┼éowieka nieczystym.

 

 

B├│g daje Prawo po to, by uformowa─ç ÔÇ×lud m─ůdry i rozumnyÔÇŁ, bliski i wierny Bogu, poprzez wprowadzanie otrzymanej z g├│ry m─ůdro┼Ťci w czyn. Jezus pokazuje faryzeuszom, ┼╝e w Prawie nie chodzi o legalizm ludzkich tradycji, podkre┼Ťlaj─ůcych czysto┼Ť─ç formaln─ů i zewn─Ötrzne zwyczaje, ale o formowanie wn─Ötrza, z kt├│rego obfito┼Ťci wyp┼éywa dobro lub z┼éo, u┼Ťwi─Öcenie lub nieczysto┼Ť─ç cz┼éowieka. Bogu chodzi o religijno┼Ť─ç czyst─ů i bez skazy, ┼╝yczliwie i ze wsp├│┼éczuciem pochylon─ů nad potrzebami innych.

O. Micha┼é Mrozek OP, ÔÇ×OremusÔÇŁ sierpie┼ä 2009, s. 135

 

„Z┼éo z wn─Ötrza pochodzi”

Problem z┼éa i grzechu dotyka jako┼Ť ka┼╝dego cz┼éowieka. Wbrew pozorom, sumienie jest dosy─ç trudno przekupne i cz┼éowiek nie potrafi d┼éugo ┼╝y─ç w poczuciu winy. Pr├│buje si─Ö wi─Öc jako┼Ť z tym poczuciem upora─ç, pr├│buje si─Ö oczyszcza─ç, usprawiedliwia─ç i wybiela─ç. Byle tylko zazna─ç wewn─Ötrznego pokoju, a przynajmniej jego namiastki w postaci stworzenia pozor├│w porz─ůdno┼Ťci.

Metody s─ů r├│┼╝ne. Jedni wmawiaj─ů sobie, ┼╝e wszystko wolno i ┼╝e nic nie jest grzechem, ┼╝e takie poj─Öcie w og├│le nie istnieje, wi─Öc nie ma si─Ö czym przejmowa─ç. Wymaga to jednak rezygnacji z poj─Öcia absolutnej prawdy i dobra, a wi─Öc i wszelkiej religii, etyki, prawa i zasad. Na tym polega etyczny liberalizm – produkt najgorliwiej importowany z Zachodu.

Inni pr├│buj─ů szuka─ç dla siebie rozmaitych okoliczno┼Ťci ┼éagodz─ůcych i usprawiedliwie┼ä: a to, ┼╝e wszyscy tak robi─ů, ┼╝e nie by┼éo innego wyj┼Ťcia, albo ┼╝e nie wyrz─ůdza si─Ö nikomu krzywdy. Jest to do┼Ť─ç kr├│tkowzroczne, bo prawda moralna szybko wychodzi na jaw i daje zna─ç o sobie w postaci niepokoju sumienia, kt├│ry trzeba zag┼éusza─ç nowymi wykr─Ötami. Ale przynajmniej cz┼éowiek taki pr├│buje jako┼Ť ratowa─ç sw├│j obraz Boga, niestety, wypaczony. Ma jednak dla siebie otwart─ů drog─Ö nawr├│cenia i powrotu, gdy┼╝ ┼╝ywe jest w nim poczucie z┼éa, grzechu i winy – nie wie tylko, co z tym zrobi─ç.

Jeszcze inni pr├│buj─ů nagina─ç prawo moralne do w┼éasnych potrzeb. Nie rezygnuj─ůc wi─Öc z moralno┼Ťci i przykaza┼ä, lecz podmieniaj─ů je na takie, kt├│re im pasuj─ů i pozwalaj─ů wydawa─ç si─Ö we w┼éasnych oczach bezgrzesznymi i doskona┼éymi. W ten spos├│b utwierdzaj─ů si─Ö w samozadowoleniu, zak┼éamaniu i zamykaj─ů sobie coraz szczelniej drog─Ö nawr├│cenia. Bo z czeg├│┼╝ tu si─Ö nawraca─ç, skoro si─Ö skrupulatnie wype┼énia ustanowione na w┼éasny u┼╝ytek zasady? Dok┼éadnie na tym polega ob┼éuda.

Tej ob┼éudzie Chrystus wypowiedzia┼é bezpardonow─ů walk─Ö, gdy┼╝ ona najskuteczniej odgradza cz┼éowieka od Boga murem pozor├│w i fa┼észywych wyobra┼╝e┼ä. Chrystus rozbija je s┼éowem prawdy o dobru i z┼éu, ukazuj─ůc prawdziw─ů ich natur─Ö.

Z┼éo moralne rodzi si─Ö w cz┼éowieku. Nie jest niczym zewn─Ötrznym i niezale┼╝nym od naszej woli i wyboru. To cz┼éowiek jest odpowiedzialny za z┼éo, kt├│re czyni, za sw├│j grzech. Grzech jest dzie┼éem cz┼éowieka, pochodzi z ludzkiego serca, ludzkiej natury, zranionej przez grzech pierworodny. Wobec tego faktu jeste┼Ťmy ca┼ékowicie bezsilni. Chrystus chce, aby┼Ťmy to uznali, by┼Ťmy przyznali si─Ö do swej grzeszno┼Ťci i powierzyli j─ů Jemu, Jego przebaczeniu i mi┼éosierdziu.

Niestety, tego w┼éa┼Ťnie nie chcemy. Wolimy raczej wmawia─ç sobie, ┼╝e z┼éo jest czym┼Ť zewn─Ötrznym w stosunku do nas, a wi─Öc ┼╝e nie jeste┼Ťmy za nie odpowiedzialni ani winni. A p├│ki cz┼éowiek nie uzna swej winy, p├│ki si─Ö do niej nie przyzna i ze skruch─ů nie powierzy jej Bogu, nie uzyska przebaczenia i wewn─Ötrznego pokoju. Tylko B├│g mo┼╝e nas oczy┼Ťci─ç i tylko wtedy, gdy cz┼éowiek na to pozwoli. I dlatego w┼éa┼Ťnie powinni┼Ťmy pozna─ç i przyj─ů─ç prawd─Ö o grzechu, o swoim grzechu: aby m├│c z zaufaniem powierzy─ç go Bogu.

Mo┼╝e teraz lepiej zrozumiemy dlaczego grzesznicy, celnicy i nierz─ůdnice byli bli┼╝si Chrystusowi ni┼╝ pobo┼╝ni faryzeusze, mo┼╝e zrozumiemy, dlaczego pasterz idzie za jedn─ů zgubion─ů owieczk─ů, a syn marnotrawny tak szybko wraca do ┼éask. Lekarza potrzebuj─ů bowiem ci, kt├│rzy si─Ö ┼║le maj─ů. Komu wydaje si─Ö, ┼╝e jest zdrowy, nigdy nie rozpocznie leczenia, a niewidzialna choroba b─Ödzie czyni─ç post─Öpy. Wi─Öc mo┼╝e lepiej spojrze─ç prawdzie w oczy? Je┼Ťli si─Ö tego l─Ökamy, pami─Ötajmy, ┼╝e Chrystus przyszed┼é w┼éa┼Ťnie dla takich, jak my. Bo zdrowi lekarza nie potrzebuj─ů.

Ks. Mariusz Pohl

 

Umy─ç r─Öce

Teatralna scena mycia r─ůk przez Pi┼éata, tu┼╝ przed wydaniem wyroku ┼Ťmierci na Jezusa, uros┼éa do rangi ewangelicznego symbolu. M├│wi o pr├│bie ucieczki przed odpowiedzialno┼Ťci─ů. Pi┼éat by┼é poganinem. Umywa┼é r─Öce publicznie. Chcia┼é w ten spos├│b ukaza─ç ludziom, ┼╝e nie jest winien przelania krwi Proroka z Nazaretu. Chcia┼é si─Ö usprawiedliwi─ç przed lud┼║mi.

Nie trzeba by─ç wnikliwym obserwatorem, by dostrzec, jak cz─Östo ludzie uciekaj─ů si─Ö do gestu Pi┼éata, jak ┼éatwo umywaj─ů swe r─Öce od odpowiedzialno┼Ťci za swoje czyny. Oto ch┼éopcy kopi─ů pi┼ék─Ö na podw├│rku. Zabawa anga┼╝uje wszystkich. Nagle s┼éycha─ç brz─Ök t┼éuczonej szyby, pi┼éka l─ůduje w oknie. Gdy poszkodowany gospodarz usi┼éuje ustali─ç, kto wybi┼é szyb─Ö, winnych nie ma. Ka┼╝dy umywa r─Öce. W ┼Ťwiecie doros┼éych jest podobnie. W rze┼║ni zgin─Ö┼éo pi─Ö─ç ton mi─Ösa. Trzyosobowa komisja przes┼éuchuje siedmioro ludzi odpowiedzialnych za magazyn. ┼Üledztwo trwa┼éo cztery dni. Winnych nie znaleziono. Wszyscy zdo┼éali umy─ç r─Öce. Jedynie obserwatorzy z┼éo┼Ťliwie zauwa┼╝yli, ┼╝e przed ┼Ťledztwem by┼éo siedmiu ludzi o brudnych r─Ökach, a po ┼Ťledztwie — doliczaj─ůc cz┼éonk├│w komisji — dziesi─Öciu. Umywanie r─ůk od odpowiedzialno┼Ťci to jedna z dobrze opanowanych umiej─Ötno┼Ťci przez wsp├│┼éczesnego cz┼éowieka. Szkoda jedynie, ┼╝e chrze┼Ťcijanie pilniej na┼Ťladuj─ů w tym wzgl─Ödzie poga┼äskiego prokuratora Judei, ni┼╝ Zbawiciela.

Gest umywania r─ůk by┼é znany nie tylko poganom. ┼╗ydzi r├│wnie┼╝ umywali r─Öce, i to wiele razy w ci─ůgu dnia. Chodzi┼éo im zar├│wno o zachowanie higieny, jak i o wykonanie przepisu prawa religijnego. Obmywanie r─ůk mia┼éo oznacza─ç trosk─Ö o czysto┼Ť─ç serca. Nie chodzi┼éo zatem o wzgl─ůd na ludzi, jak to mia┼éo miejsce u Pi┼éata, lecz o wzgl─ůd na Boga.

Pocz─ůtkowo gest umycia r─ůk mia┼é g┼é─Öbok─ů wymow─Ö. Szybko jednak zosta┼é zredukowany jedynie do pustego zewn─Ötrznego znaku, kt├│remu nie odpowiada┼éo wewn─Ötrzne nastawienie. Jezus widz─ůc to zak┼éamanie mocno zaatakowa┼é t─Ö praktyk─Ö. Przed Bogiem wa┼╝na jest czysto┼Ť─ç nie r─ůk, lecz serca. „Z serca ludzkiego pochodz─ů z┼ée my┼Ťli, nierz─ůd, kradzie┼╝e, cudzo┼é├│stwa, chciwo┼Ť─ç, przewrotno┼Ť─ç, podst─Öp, wyuzdanie, zazdro┼Ť─ç, obelgi, pycha, g┼éupota. Wszystko to z┼éo z wn─Ötrza pochodzi i czyni cz┼éowieka nieczystym”. Prawdziwa religijno┼Ť─ç polega na czysto┼Ťci serca. Ono musi by─ç nie tylko obmyte, lecz wype┼énione dobrymi my┼Ťlami, szacunkiem do cz┼éowieka, pragnieniem niesienia pomocy, umi┼éowaniem prawdy, m─ůdro┼Ťci─ů.

Jezus, znaj─ůc ludzk─ů s┼éabo┼Ť─ç, nigdy nie stawia — jako warunku przynale┼╝no┼Ťci do Boga — wolno┼Ťci od jakiegokolwiek grzechu. Nie. On domaga si─Ö odpowiedzialno┼Ťci za ka┼╝dy czyn, a wi─Öc i za grzech. Umywanie r─ůk jako ucieczka od odpowiedzialno┼Ťci jest kl─Ösk─ů cz┼éowieka. Grzech trzeba przynie┼Ť─ç do Boga, bowiem tylko On mo┼╝e nas z niego usprawiedliwi─ç.

Jako chrze┼Ťcijanie nie mo┼╝emy w umywaniu r─ůk na┼Ťladowa─ç ani Pi┼éata szukaj─ůcego usprawiedliwienia przed lud┼║mi, ani ┼╗yd├│w ostro zganionych przez Jezusa. Naszym niedo┼Ťcig┼éym wzorem jest sam Zbawiciel umywaj─ůcy nie swoje r─Öce, lecz nogi uczni├│w. On sam w Wieczerniku da┼é nam przyk┼éad pe┼énej odpowiedzialno┼Ťci za drugiego cz┼éowieka i w formie przykazania nowego wezwa┼é nas, by┼Ťmy sobie wzajemnie nogi umywali.

Ks. Edward Staniek

 

Bez poprawek

Niezwykle ciekawe jest zastrze┼╝enie prawne postawione przez Moj┼╝esza po og┼éoszeniu Narodowi Wybranemu Boskiego prawa: „Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuj─Ö, i nic z tego nie odejmiecie”. Moj┼╝esz bowiem wiedzia┼é, ┼╝e jednym z najcz─Ö┼Ťciej stosowanych wybieg├│w zmierzaj─ůcych do uchylenia prawa jest jego zniekszta┼écenie — albo przez lekcewa┼╝enie kt├│rego┼Ť z przepis├│w, albo przez dodawanie nowych. W tym drugim wypadku przepisy dodane usuwaj─ů w cie┼ä ju┼╝ obowi─ůzuj─ůce, a po┼Ťrednio dowodz─ů, ┼╝e prawo otrzymane nie jest doskona┼ée, skoro nale┼╝y je uzupe┼énia─ç nowymi przepisami.

Jezus przyby┼é i postanowi┼é usun─ů─ç wysok─ů g├│r─Ö przepis├│w ludzkich, kt├│rymi uczeni w Pi┼Ťmie i faryzeusze tak przys┼éonili prawo Boskie, ┼╝e nawet nakazy dekalogu mo┼╝na by┼éo uchyli─ç.

Prawo Boskie jest doskona┼ée. Nie nale┼╝y si─Ö zastanawia─ç, jak je interpretowa─ç, wzgl─Ödnie jak je omin─ů─ç, lecz jak je wykona─ç. Cz┼éowiek mo┼╝e by─ç szcz─Ö┼Ťliwy jedynie ┼Ťci┼Ťle wype┼éniaj─ůc prawo Boskie. S┼éowo Boga skierowane do nas ma zawsze na uwadze nasze dobro. Nie nale┼╝y z Bogiem dyskutowa─ç, nale┼╝y zamieni─ç Jego s┼éowa w czyn. Dostrzega to Aposto┼é Jakub, gdy upomina: „Wprowadzajcie za┼Ť s┼éowo w czyn, a nie b─ůd┼║cie tylko s┼éuchaczami oszukuj─ůcymi samych siebie”.

Dyskusje na temat Boskiego prawa trzeba rozpoczyna─ç od jasnego ustalenia, w jakiej mierze sami dyskutuj─ůcy to prawo, zw┼éaszcza prawo dekalogu, zachowuj─ů. Je┼Ťli tego nie czyni─ů, to dyskusja jest sensowna jedynie w├│wczas, gdy stawiaj─ů pytanie: co mamy uczyni─ç, by od dzi┼Ť to prawo zachowa─ç? Wszelkie inne dyskusje zmierzaj─ůce najcz─Ö┼Ťciej do usprawiedliwienia naruszenia prawa, s─ů strat─ů czasu.

Rzecz jasna, sam B├│g liczy si─Ö z nasz─ů s┼éabo┼Ťci─ů i przewiduje naruszenie prawa. Oczekuje jednak od cz┼éowieka nawr├│cenia, tzn. uznania w┼éasnej g┼éupoty i przyznania racji prawu. Ka┼╝de za┼Ť odrzucenie przykazania uczynione z wyrachowania, wsparte nawet tysi─ůcem argument├│w usprawiedliwiaj─ůcych, jest tylko dowodem niedojrza┼éo┼Ťci cz┼éowieka.

┼╗ycie w oparciu o prawo Boga jest proste, mimo i┼╝ w pewnych sytuacjach wymaga od cz┼éowieka wielkiego trudu. Prawo bowiem jest jak drabina ustawiona z ziemi do nieba. Dla ka┼╝dego, kto chce wzrasta─ç, pi─ů─ç si─Ö w g├│r─Ö, stanowi nieodzown─ů pomoc. Kto za┼Ť chce si─Ö wygodnie urz─ůdzi─ç w ┼╝yciu i nie zamierza doskonali─ç swego ducha, mo┼╝e to uczyni─ç rezygnuj─ůc ze wspinania si─Ö po szczeblach Bo┼╝ego prawa. Jest to jednak r├│wnoznaczne z rezygnacj─ů z duchowego wzrostu.

W Ko┼Ťciele istnieje wielu ludzi z tendencjami do uchylania Bo┼╝ego prawa. Jedni chcieliby niekt├│re przykazania dekalogu odrzuci─ç, inni chcieliby je zast─ůpi─ç ludzkimi przepisami, rzekomo doskonalszymi i bardziej uszcz─Ö┼Ťliwiaj─ůcymi cz┼éowieka. Tymczasem zastrze┼╝enie prawne podane przez Moj┼╝esza jest nadal w ca┼éo┼Ťci aktualne. Do prawa Bo┼╝ego nie nale┼╝y nic dodawa─ç ani nie nale┼╝y z niego nic ujmowa─ç. M├│g┼éby to uczyni─ç jedynie sam Prawodawca. W tym duchu nale┼╝a┼éoby odczyta─ç Kazanie Jezusa na G├│rze, gdzie wyra┼║nie podni├│s┼é stopie┼ä wymaga┼ä. Jako Syn Boga mia┼é do tego pe┼éne prawo.

Ks. Edward Staniek

 

Panie, kto b─Ödzie przebywa┼é w Twym przybytku?... Ten, kt├│ry post─Öpuje bez skazy, dzia┼éa sprawiedliwie (Ps 15, 1-2)

Dzisiejsza liturgia omawia szczeg├│lnie bogaty temat prawa Bo┼╝ego. Pierwsze czytanie (Pwt 4, 1-2, 6-8) przedstawia wierno┼Ť─ç prawu jako istotny warunek przymierza z Bogiem, a zatem jako odpowied┼║ na Jego mi┼éo┼Ť─ç. Dzi─Öki niej Pan sta┼é si─Ö tak bliski swojemu ludowi, ┼╝e jest dla nas osi─ůgalny, ilekro─ç Go szukamy i wzywamy (tam┼╝e 7), Przestrzeganie Bo┼╝ych nakaz├│w nie uciska ludzi ani nie czyni ich niewolnikami, lecz daje prawdziwe ┼╝ycie oparte na przyjacielskim obcowaniu z Bogiem, ┼╝ycie zmierzaj─ůce do posiadania ziemi obiecanej, kt├│ra jest figur─ů wiecznej szcz─Ö┼Ťliwo┼Ťci. „Teraz, Izraelu, s┼éuchaj praw i nakaz├│w, kt├│rych ucz─Ö was wype┼énia─ç, aby┼Ťcie ┼╝yli i doszli do posiadania ziemi, kt├│r─ů wam daje Pan” (tam┼╝e 1). Wykonywanie prawa uszlachetnia cz┼éowieka, czyni─ůc go uczestnikiem m─ůdro┼Ťci Boga, kt├│ry je ustanowi┼é (tam┼╝e 6), daje mu pewno┼Ť─ç, ┼╝e idzie drog─ů prawdy i dobra, rado┼Ť─ç, ┼╝e zosta┼é dopuszczony do Jego obecno┼Ťci. „Panie, kto b─Ödzie przebywa┼é w Twym przybytku? — powtarza psalm responsoryjny, — Ten, kt├│ry post─Öpuje bez skazy, dzia┼éa sprawiedliwie... nie rzuca oszczerstw swym j─Özykiem... nie czyni bli┼║niemu nic z┼éego”. Jednym s┼éowem ten, kto zachowuje przykazania Bo┼╝e.

Drugie czytanie (Jk 1, 17-18. 21b-22. 27) k┼éadzie nacisk na wewn─Ötrzn─ů stron─Ö prawa, ukazuj─ůc je jako „s┼éowo prawdy” zasiane w sercu cz┼éowieka, by prowadzi─ç go do zbawienia. „Przyjmijcie w duchu ┼éagodno┼Ťci — wzywa ┼Ťw. Jakub — zaszczepione w was s┼éowo, kt├│re ma moc zbawi─ç dusze wasze” (tam┼╝e 21). To samo s┼éowo Bo┼╝e, kt├│re powo┼éa┼éo cz┼éowieka do istnienia, zosta┼éo wyryte w jego sercu jako norma i przewodnik ┼╝ycia. Dlatego cz┼éowiek powinien s┼éucha─ç wewn─Ötrznie, by je zrozumie─ç, a nast─Öpnie by─ç jego wiernym „wykonawc─ů” (tam┼╝e 22). Oszukiwa┼éby samego siebie ten, kto by ogranicza┼é si─Ö do poznania nakaz├│w Bo┼╝ych, nie staraj─ůc si─Ö wype┼énia─ç ich czynnie. Zako┼äczenie powraca do g┼é├│wnego punktu prawa, do mi┼éo┼Ťci bli┼║niego. Ona jest rzeczywistym wyrazem prawdziwej mi┼éo┼Ťci Boga: „Religijno┼Ť─ç czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyra┼╝a si─Ö w opiece nad sierotami i wdowami, w ich utrapieniach i w zachowywaniu siebie samego nieskalanym od wp┼éyw├│w tego ┼Ťwiata” (tam┼╝e 27).

Ewangelia (Mk 7, 1-8. 14-15. 21-23) rozwija i uzupe┼énia poj─Öcia wyra┼╝one w poprzednich czytaniach. Moj┼╝esz powiedzia┼é: „Nic nie dodacie do tego... i nic z tego nie odejmiecie, zachowuj─ůc nakazy Pana” (Pwt 4, 2). Niestety, niewczesna gorliwo┼Ť─ç nagromadzi┼éa wok├│┼é prawa niesko┼äczon─ů ilo┼Ť─ç drobnych przepis├│w, kt├│re zaciemni┼éy g┼é├│wne nakazy do tego stopnia, ┼╝e wsp├│┼écze┼Ťni Jezusowi gorszyli si─Ö, i┼╝ Jego uczniowie pomijali pewne obmywania r─ůk, „kubk├│w, dzbank├│w, naczy┼ä miedzianych” (Mk 7, 4). Jezus przeciwstawi┼é si─Ö z moc─ů takiej skostnia┼éej mentalno┼Ťci: „Ob┼éudnicy... uchylili┼Ťcie przykazanie Bo┼╝e, a trzymacie si─Ö ludzkiej tradycji” (tam┼╝e 6. 8). Jezus pot─Öpia wszelkie bezduszne trzymanie si─Ö prawa, lecz pragnie, by szczerze go przestrzegano, ono bowiem jest rzeczywisto┼Ťci─ů prawdziwie istotn─ů i wewn─Ötrzn─ů, bo „nic nie wchodzi z zewn─ůtrz w cz┼éowieka, co mog┼éoby uczyni─ç go nieczystym; lecz co wychodzi z cz┼éowieka, to czyni cz┼éowieka nieczystym” (tam┼╝e 15). To ob┼éuda my─ç skrupulatnie r─Öce lub skrupulatnie zwa┼╝a─ç na rzeczy zewn─Ötrzne, serce za┼Ť mie─ç pe┼éne wyst─Öpk├│w. Dlatego wn─Ötrze cz┼éowieka powinno by─ç oczyszczone, bo stamt─ůd pochodz─ů „z┼ée my┼Ťli, nierz─ůd, kradzie┼╝e, zab├│jstwa, cudzo┼é├│stwa, chciwo┼Ť─ç, przewrotno┼Ť─ç, podst─Öp, wyuzdanie, zazdro┼Ť─ç, obelgi, pycha, g┼éupota” (tam┼╝e 21-22), Bez oczyszczenia serca nie mo┼╝na zachowa─ç prawa Bo┼╝ego, poniewa┼╝ ono w┼éa┼Ťnie zmierza do uwolnienia cz┼éowieka od nami─Ötno┼Ťci i wyst─Öpku, by uczyni─ç go zdolnym mi┼éowa─ç Boga i bli┼║niego.

  • Kto b─Ödzie przebywa┼é w Twym przybytku, Panie, kto zamieszka na Twojej ┼Ťwi─Ötej g├│rze? Ten, kto post─Öpuje bez skazy, dzia┼éa sprawiedliwie, a m├│wi prawd─Ö w swoim sercu i nie rzuca oszczerstw swym j─Özykiem; kto nie czyni bli┼║niemu nic z┼éego i nie ubli┼╝a swemu s─ůsiadowi, kto z┼éoczy┼äc─Ö uwa┼╝a za godnego wzgardy, a szanuje tego, kto si─Ö boi Pana; kto dotrzyma, cho─ç przysi─ůg┼é, ze swoim uszczerbkiem; ten, kto nie daje swoich pieni─Ödzy na lichw─Ö i nie da si─Ö przekupi─ç przeciw niewinnemu. Kto tak post─Öpuje, nigdy si─Ö nie zachwieje (Psalm 15).
  • Daj nam, o Panie, g┼é├│d i pragnienie Twojego s┼éowa, ono bowiem jest ┼╝yciem dusz, ┼Ťwiat┼éem umys┼é├│w, tchnieniem o┼╝ywczym. Ty je og┼éosi┼ée┼Ť takim... „S┼éowa, kt├│re Ja wam m├│wi─Ö, s─ů duchem i ┼╝yciem”.
       O Biblio ┼Ťwi─Öta, o ksi─Ögo boska! Spotykaj─ů si─Ö i ┼é─ůcz─ů si─Ö w Tobie wznios┼éo┼Ť─ç i ┼Ťwi─Öto┼Ť─ç. Odczytywa─ç twoje karty to tak, jakby si─Ö przechodzi┼éo przez szerokie i urocze krainy... Lecz g┼é├│wnym punktem, w kt├│rym wznios┼éo┼Ť─ç i ┼Ťwi─Öto┼Ť─ç si─Ö spotykaj─ů i obfituj─ů w swojej pe┼éno┼Ťci, jest Nowy Testament, jest Twoja Ewangelia, o Jezu.
       Wznios┼éa Ewangelia nie jest potokiem, kt├│ry przep┼éywa i nape┼énia swoim wielkim szumem, budzi echa w g├│rach, z kt├│rych spada, lecz jest spokojn─ů rzek─ů, coraz obfitsz─ů w wody i coraz cudowniejsz─ů w swoim majestacie; nie jest to grzmot b┼éyskawicy, po kt├│rej nast─Öpuje burza, lecz spokojne i stopniowe rozlewanie si─Ö pogodnego ┼Ťwiat┼éa nast─Öpuj─ůcego po niej, dop├│ki nie okryje nieba i ziemi (Jan XXIII).

O. Gabriel od ┼Ťw. Marii Magdaleny, karmelita bosy
┼╗y─ç Bogiem, t. III, str. 130

 

 

» Przypominamy o mo┼╝liwo┼Ťci bezp┼éatnej elektronicznej prenumeraty „Czyta┼ä na ka┼╝dy dzie┼ä” – szczeg├│┼éy na stronie Prenumerata.

» Powr├│t na stron─Ö g┼é├│wn─ů „Czyta┼ä”

 

 

© 1996–2015 www.mateusz.pl

 

(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-332283-1', 'auto'); ga('send', 'pageview');