Aktualności

OGŁOSZENIE

W miesiącu lipcu i sierpniu czwartkowa kancelaria będzie nieczynna. Wszystkie sprawy prosimy zgłaszać w niedzielę po mszach polskich w zakrystii.


Witam serdecznie,

Chcesz coś zmienić w swoim życiu, ale nie wiesz co? Chcesz iść do przodu? Krokiem w tę stronę mogą być spotkania z coachem, Twoim życiowym trenerem.

Swoją ofertę kieruję do wszystkich tych którzy potrzebują zmiany i są na nią gotowi. Jeśli jesteś zainteresowany pracą nad własnym rozwojem, borykasz się z problemami lub chcesz zmienić swoje życie na takie o jakim zawsze marzyłeś zapraszam na indywidualne spotkania.

Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy:

coaching@macoch.com
Ewelina Macoch Life and Executive Coach


ZAJĘCIA SPORTOWE

Korpusy Pokoju serdecznie zapraszają wszystkich chętnych na zajęcia sportowe, które odbywają się w każdą sobotę (poza terminami kursów przedmałżeńskich i Bank Holiday weekendami) w godz. 14:00-16:30 w salce w podziemiach klasztoru Dominikanów. Podczas naszych spotkań chcemy wspólnie i miło spędzać z Wami czas grając m. in. w tenisa stołowego, bilarda, piłkarzyki, szachy i warcaby. Wstęp wolny


WEEKENDOWY KURS NARZECZONYCH - PAŹDZIERNIK 2014

Uprzejmie informujemy, że są już dostępne zapisy na kolejny kurs przedmałżeński dla narzeczonych. Jak to bywało poprzednio zapisy prowadzimy w formie formularza inernetowego. Jeśli chcielibyście uczetsniczyć w proponowanym kursie, prosimy zapiszcie się bezpośrednio na stronie internetowej poprzez dostępny formularz. Plan kursu: sobota 10.00 - 17.00, niedziela 14.15 - 16.00. Recepcja bęzie czynna od godz. 9.30 - 10.00. Zajęcia odbywają się w sali na dole (wejście od Dorset Street) Termin kursu: 4/5 października 2014. [więcej]


KORPUSY POKOJU ZAPRASZAJĄ NA BEZPŁATNE LEKCJE J. ANGIELSKIEGO DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Zajęcia odbywają się w każdą środę o godzinie 16:30 oraz w czwartek o 18:30 w salce przy kościele Dominikanów. Wciąż można dołączyć do grupy. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych.




Czytania na każdy dzień (mateusz.pl)

Czytania na każdy dzień

www.mateusz.pl/czytania

25 LIPCA 2014

Piątek

Święto św. Jakuba Apostoła

 

Dzisiejsze czytania: 2 Kor 4,7-15; Ps 126,1-6; J 15,16; Mt 20,20-28

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(2 Kor 4,7-15)
Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was - życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.

(Ps 126,1-6)
REFREN: Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między narodami:
„Wielkie rzeczy nam Pan uczynił”.
Pan uczynił nam wielkie rzeczy
i ogarnęła nas radość.

Odmień znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.

Idą i płaczą
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością
niosąc swoje snopy.

(J 15,16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(Mt 20,20-28)
Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

 

 

„Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, nie z nas.” Ewangelie nie ukrywają słabości uczniów Jezusa, ich przyziemnych dążeń. Jezus wybrał sobie na Apostołów ludzi niedoskonałych. Dzisiejszy patron, św. Jakub, nie jest wyjątkiem. Ale skarb, który w sobie nosił – skarb Ducha Świętego, mądrości Bożego słowa – powoli go przemieniał, coraz bardziej upodabniając do Chrystusa-Sługi i przelania za Niego krwi. Gliniane naczynie zostało rozbite, ukazując to, co najcenniejsze. Dziękujmy dziś Bogu, że i nas – pomimo naszej słabości – napełnia łaską i czyni swoimi apostołami.

ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” lipiec 2006, s. 104

 

CHRYSTUS NASZA NADZIEJA

Cala moja ufność jest w Tobie, „Chryste Jezu, nasza nadziejo” (1 Tm 1, 1)

„Chrystus nas wykupił... stawszy się za nas przekleństwem... aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Nim udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha(Ga 3, 13-14). W Chrystusie, który nas odkupił przez śmierć na krzyżu, dosięga nas błogosławieństwo Boga obiecane Abrahamowi, W Chrystusie wypełnia się obietnica, w Nim mamy zadatek i środek naszego odkupienia: przebaczenie grzechów, które On „w swoim ciele podniósł na drzewo krzyża” (1 P 2, 24); ta łaska, usprawiedliwiając nas, czyni nas Jego braćmi, dziećmi tego samego Ojca, i dlatego „również dziedzicami; dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa... by też wspólnie mieć udział w chwale” (Rz 8, 17). Nie tylko to, lecz przez pośrednictwo Chrystusa urzeczywistnia się dla nas także nowa obietnica: zesłanie Ducha Świętego, ponieważ „na dowód tego, że jesteśmy synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła Abba Ojcze!” (Ga 4, 6).

Nadzieja chrześcijańska nie opiera się na osobistych zasługach ani też na dobrych uczynkach czy postanowieniach, wszystko to bowiem jest zawodne i całkiem nieproporcjonalne w stosunku do osiągnięcia Boga; lecz opiera się na samym Bogu, na Chrystusie — jedynym Pośredniku i Zbawicielu. Oczywiście, nadzieja nie może być lekkomyślna, powinien jej towarzyszyć wysiłek i współpraca osobista, ale i zarazem przekonanie, że najlepsza nawet wola i wszystkie dobre uczynki nie wystarczą, że tylko Bóg może chrześcijanina uświęcić i podnieść do siebie oraz oddać się mu w posiadanie. Tylko Bóg, przedmiot nadziei, jest również punktem jej oparcia, podporą, dźwignią. W tym znaczeniu św. Teresa od Dzieciątka Jezus pisze: „Świętość nie polega na tej lub owej praktyce, lecz na usposobieniu serca, które sprawia, że jesteśmy małymi i pokornymi w objęciach Boga, uznającymi swoją słabość i ufającymi do zuchwalstwa Jego dobroci ojcowskiej” (NV. 3 VIII).

A ponieważ Bóg napełnił nas błogosławieństwem i przeznaczył w Chrystusie, więc w Chrystusie znajdujemy bezpośrednią podstawę naszej nadziei: On jest naszą drogą, naszym Pośrednikiem u Ojca, „Chlebem żywym” (J 6, 51), zaopatrzeniem na naszą drogę.

  • Ty, o Panie, jesteś moją nadzieją. Cokolwiek mam czynić lub opuścić, co znieść lub czego pragnąć, Ty, o Panie, jesteś moją nadzieją... to jest wyłączny powód mojego oczekiwania. Kto chce, niech wysuwa własne zasługi, chełpi się, że znosi ciężar dnia i spiekoty, niech mówi, że pości dwukrotnie w dzień sobotni, niech w końcu chwali się, że nie jest taki jak inni ludzie: dla mnie natomiast najlepszą rzeczą to przylgnąć do Ciebie, pokładać w Tobie, Panie Boże, moją nadzieję. Niechaj drudzy pokładają nadzieję w innych rzeczach, niech ufa, kto chce, w umiejętności lub przebiegłości światowej czy też w szlachectwie, w zaszczytach lub innych marnościach; ja, z miłości ku Tobie, uważam te wszystkie rzeczy za stratę i śmiecie, albowiem Ty, o Panie, jesteś moją nadzieją. Kto chce, niech pokłada nadzieję w niepewnych bogactwach, ja natomiast, poza Tobą, nie spodziewam się nawet potrzebnych rzeczy do życia, ufając właśnie w Twoim słowie, którym umocniony wyrzekłem się wszystkiego: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane... Jeśli została mi obiecana nagroda, mam nadzieję otrzymać ją dzięki Twojej dobroci; jeśli powstaną przeciw mnie walki, jeśli świat się będzie srożył, a zżymał Zły, jeśli nawet samo ciało będzie się buntowało przeciw duchowi, ja będę ufał Tobie (św. Bernard).
  • O nadziejo, słodka siostro wiary, ty jesteś tą, która kluczami krwi otwierasz życie wieczne. Ty strzeżesz miasta duszy przed nieprzyjacielem zamętu; Ty nie zwalniasz kroku, aby szatan wskutek ciężkości win popełnionych nie mógł popchnąć duszy do rozpaczy; lecz mężna trwasz w cnocie, kładąc na wagę cenę krwi. Ty kładziesz koronę zwycięstwa na głowie wytrwałości, ufając, że posiądziesz ją dzięki krwi; ty wiążesz szatana zamętu więzami żywej wiary; ty zwyciężasz chytre podstępy, jakich używa względem duszy, by utrzymywać ją w nieustannych ciemnościach i udręczeniu (św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 440

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2014 www.mateusz.pl

 

_uacct = "UA-332283-1"; urchinTracker();