AktualnoÂci

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

W dniach od 8 marca do 10 marca zapraszamy na rekolekcje Wielkopostne, ktˇre w tym roku poprowadzi o. Antoni Rachmajda (karmelita).
Program rekolekcji: niedziela (8.03) nauka rekolekcyjna na ka┐dej Mszy Žw.; poniedzia│ek (9.03) - 9.30 Msza Žw. z nauka rekolekcyjn▒, 19.00 Msza Žw., a po niej nauka rekolekcyjna; we wtorek (10.03) program taki sam jak w poniedzia│ek.


WEEKENDOWY KURS NARZECZONYCH - LUTY 2015

Uprzejmie informujemy, ┐e s▒ ju┐ dostŕpne zapisy na kolejny kurs przedma│┐e˝ski dla narzeczonych. Jak to bywa│o poprzednio zapisy prowadzimy w formie formularza inernetowego. JeÂli chcielibyÂcie uczetsniczyŠ w proponowanym kursie, prosimy zapiszcie siŕ bezpoÂrednio na stronie internetowej poprzez dostŕpny formularz. Plan kursu: sobota 10.00 - 17.00, niedziela 14.15 - 16.00. Recepcja bŕzie czynna od godz. 9.30 - 10.00. Zajŕcia odbywaj▒ siŕ w sali na dole (wejÂcie od Dorset Street) Termin kursu: 21/22 lutego 2015. [wiŕcej]


KORPUSY POKOJU ZAPRASZAJí NA BEZPúATNE LEKCJE J. ANGIELSKIEGO DLA POCZíTKUJíCYCH

Zajŕcia odbywaj▒ siŕ w ka┐d▒ Ârodŕ o godzinie 17:30 w salce przy koÂciele Dominikanˇw. Wci▒┐ mo┐na do│▒czyŠ do grupy. Serdecznie zapraszamy wszystkich chŕtnych.




Czytania na ka┐dy dzie˝ (mateusz.pl)

Czytania na każdy dzień

www.mateusz.pl/czytania

2 SIERPNIA 2015

XVIII niedziela zwykła

 

Dzisiejsze czytania: Wj 16,2-4.12-15; Ps 78,3-4bc.23-25.54; Ef 4,17.20-24; Mt 4,4b; J 6,24-35

Rozwa┼╝ania i homilie: Oremus · ks. M. Pohl · ks. E. Staniek · O. Gabriel od ┼Ťw. Marii Magdaleny OCD

 

(Wj 16,2-4.12-15)
I zacz─Ö┼éo szemra─ç na pustyni ca┼ée zgromadzenie Izraelit├│w przeciw Moj┼╝eszowi i przeciw Aaronowi. Izraelici m├│wili im: Oby┼Ťmy pomarli z r─Öki Pana w ziemi egipskiej, gdzie┼Ťmy zasiadali przed garnkami mi─Ösa i jadali chleb do syto┼Ťci! Wyprowadzili┼Ťcie nas na t─Ö pustyni─Ö, aby g┼éodem umorzy─ç ca┼é─ů t─Ö rzesz─Ö. Pan powiedzia┼é w├│wczas do Moj┼╝esza: Oto ze┼Ťl─Ö wam chleb z nieba, na kszta┼ét deszczu. I b─Ödzie wychodzi┼é lud, i ka┼╝dego dnia b─Ödzie zbiera┼é wed┼éug potrzeby dziennej. Chc─Ö ich tak┼╝e do┼Ťwiadczy─ç, czy p├│jd─ů za moimi rozkazami czy te┼╝ nie. S┼éysza┼éem szemranie Izraelit├│w. Powiedz im tak: O zmierzchu b─Ödziecie je┼Ť─ç mi─Öso, a rano nasycicie si─Ö chlebem. Poznacie wtedy, ┼╝e Ja, Pan, jestem waszym Bogiem. Rzeczywi┼Ťcie wieczorem przylecia┼éy przepi├│rki i pokry┼éy ob├│z, a nazajutrz rano warstwa rosy le┼╝a┼éa doko┼éa obozu. Gdy si─Ö warstwa rosy unios┼éa ku g├│rze, w├│wczas na pustyni le┼╝a┼éo co┼Ť drobnego, ziarnistego, niby szron na ziemi. Na widok tego Izraelici pytali si─Ö wzajemnie: Co to jest? - gdy┼╝ nie wiedzieli, co to by┼éo. Wtedy powiedzia┼é do nich Moj┼╝esz: To jest chleb, kt├│ry daje wam Pan na pokarm.

(Ps 78,3-4.23-25.54)
REFREN: Pokarmem z nieba Pan swój lud obdarzył.

Co us┼éyszeli┼Ťmy i co┼Ťmy poznali,
i co nam opowiedzieli nasi ojcowie,
opowiemy przyszłemu pokoleniu,
chwałę Pana i Jego potęgę.

Pan Bóg z góry wydał rozkaz chmurom
i bramy nieba otworzył.
Jak deszcz spu┼Ťci┼é mann─Ö do jedzenia,
podarował im chleb niebieski.

Spożywał człowiek chleb aniołów
zesłał im jadła do syta.
Wprowadzi┼é ich do ziemi swej ┼Ťwi─Ötej,
na g├│r─Ö, kt├│r─ů zdoby┼éa Jego prawica.

(Ef 4,17.20-24)
To zatem m├│wi─Ö i zaklinam was w Panu, aby┼Ťcie ju┼╝ nie post─Öpowali tak, jak post─Öpuj─ů poganie, z ich pr├│┼╝nym my┼Ťleniem, Wy za┼Ť nie tak nauczyli┼Ťcie si─Ö Chrystusa. S┼éyszeli┼Ťcie przecie┼╝ o Nim i zostali┼Ťcie pouczeni w Nim - zgodnie z prawd─ů, jaka jest w Jezusie, ┼╝e - co si─Ö tyczy poprzedniego sposobu ┼╝ycia - trzeba porzuci─ç dawnego cz┼éowieka, kt├│ry ulega zepsuciu na skutek zwodniczych ┼╝─ůdz, odnawia─ç si─Ö duchem w waszym my┼Ťleniu i przyoblec cz┼éowieka nowego, stworzonego wed┼éug Boga, w sprawiedliwo┼Ťci i prawdziwej ┼Ťwi─Öto┼Ťci.

(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

(J 6,24-35)
A kiedy ludzie z t┼éumu zauwa┼╝yli, ┼╝e nie ma tam Jezusa, a tak┼╝e Jego uczni├│w, wsiedli do ┼éodzi, przybyli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy za┼Ť odnale┼║li Go na przeciwleg┼éym brzegu, rzekli do Niego: Rabbi, kiedy tu przyby┼ée┼Ť? W odpowiedzi rzek┼é im Jezus: Zaprawd─Ö, zaprawd─Ö, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, ┼╝e┼Ťcie widzieli znaki, ale dlatego, ┼╝e┼Ťcie jedli chleb do syto┼Ťci. Troszczcie si─Ö nie o ten pokarm, kt├│ry ginie, ale o ten, kt├│ry trwa na wieki, a kt├│ry da wam Syn Cz┼éowieczy; Jego to bowiem piecz─Öci─ů sw─ů naznaczy┼é B├│g Ojciec. Oni za┼Ť rzekli do Niego: C├│┼╝ mamy czyni─ç, aby┼Ťmy wykonywali dzie┼éa Bo┼╝e? Jezus odpowiadaj─ůc rzek┼é do nich: Na tym polega dzie┼éo /zamierzone przez/ Boga, aby┼Ťcie uwierzyli w Tego, kt├│rego On pos┼éa┼é. Rzekli do Niego: Jakiego wi─Öc dokonasz znaku, aby┼Ťmy go widzieli i Tobie uwierzyli? C├│┼╝ zdzia┼éasz? Ojcowie nasi jedli mann─Ö na pustyni, jak napisano: Da┼é im do jedzenia chleb z nieba. Rzek┼é do nich Jezus: Zaprawd─Ö, zaprawd─Ö, powiadam wam: Nie Moj┼╝esz da┼é wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec m├│j da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bo┼╝ym jest Ten, kt├│ry z nieba zst─Öpuje i ┼╝ycie daje ┼Ťwiatu. Rzekli wi─Öc do Niego: Panie, dawaj nam zawsze tego chleba! Odpowiedzia┼é im Jezus: Jam jest chleb ┼╝ycia. Kto do Mnie przychodzi, nie b─Ödzie ┼éakn─ů┼é; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragn─ů─ç nie b─Ödzie.

 

 

ÔÇ×Nie Moj┼╝esz da┼é wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec m├│j da wam prawdziwy chleb z nieba. (...) Chlebem Bo┼╝ym jest Ten, kt├│ry z nieba zst─Öpuje i ┼╝ycie daje ┼ŤwiatuÔÇŁ. Ten Chleb, jak dawna manna, jest chlebem ┼╝ycia, ale te┼╝ zarazem chlebem pr├│by. Czy mamy odwag─Ö uwierzy─ç, ┼╝e ten prosty op┼éatek ukrywa bosk─ů obecno┼Ť─ç samego Chrystusa? To jest pokarm, kt├│rego moc przekracza wszystko inne. Chleb, kt├│ry daje ┼╝ycie i w kt├│rym ukryte jest bezkresne tchnienie Boga. To wiara pozwala nam przyj─ů─ç moc tego chleba. Czy mamy odwag─Ö porzuci─ç dawnego cz┼éowieka, aby szuka─ç naszego Mistrza tam, gdzie On naprawd─Ö przebywa?

O. Micha┼é Mrozek OP, ÔÇ×OremusÔÇŁ sierpie┼ä 2009, s. 9

 

„Jam jest chleb ┼╝ycia”

Jezus by┼é realist─ů i doskonale potrafi┼é rozpozna─ç intencje i pobudki ludzi. To nie g┼é├│d prawdy i Boga porusza i motywuje t┼éumy, lecz g┼é├│d chleba. W┼éadcy tego ┼Ťwiata potrafi─ů te niskie i przyziemne sk┼éonno┼Ťci wykorzysta─ç dla swego po┼╝ytku i dlatego ukuli zasad─Ö: „Chleba i igrzysk”. Taka jest cena wolno┼Ťci: za jad┼éo i rozrywk─Ö ludzie s─ů nieraz gotowi zrezygnowa─ç z najwy┼╝szych warto┼Ťci, mo┼╝na ich za bezcen kupi─ç, zniewoli─ç, poni┼╝y─ç. B├│g nigdy i za nic nie odbiera cz┼éowiekowi wolno┼Ťci, szanuje nas za ka┼╝d─ů cen─Ö, nawet za cen─Ö ┼╝ycia swego Syna.

B├│g nie my┼Ťli o sobie, lecz o nas. Nie jest egoist─ů, kt├│ry chce nas wykorzysta─ç, lecz mi┼éuj─ůcym Ojcem, kt├│ry pragnie nas obdarowa─ç. I robi to. Poniewa┼╝ szanuje nasze cz┼éowiecze┼ästwo i jego potrzeby, najpierw daje nam chleb, kt├│ry jest niezb─Ödny do ziemskiego ┼╝ycia. Czy to za po┼Ťrednictwem ziemi rodz─ůcej ziarno, kt├│re cz┼éowiek swoj─ů prac─ů zamienia w chleb, czy to bezpo┼Ťrednio, gdy ziemia jest niewydolna, a trzeba kogo┼Ť nakarmi─ç, jak to by┼éo na pustyni za czas├│w Moj┼╝esza i Jezusa. B├│g wie, ┼╝e potrzebujemy chleba powszedniego, a my wiemy, ┼╝e powinni┼Ťmy Go o to prosi─ç, nawet je┼Ťli i tak musimy w┼éo┼╝y─ç w niego mn├│stwo swojej pracy. Ostatecznie chleb zawsze jest darem Bo┼╝ym.

Ale B├│g wie, ┼╝e nie samym ziemskim chlebem ┼╝yje cz┼éowiek, ┼╝e cz┼éowiecze┼ästwo to nie tylko doczesne potrzeby, lecz tak┼╝e i wieczne. Jednak┼╝e g┼é├│d warto┼Ťci nieprzemijaj─ůcych nie jest tak dokuczliwy jak burczenie w brzuchu. Na kr├│tsz─ů met─Ö da si─Ö ┼╝y─ç bez Boga, prawdy, dobra, wolno┼Ťci, o samym tylko mi─Ösiwie i cebuli. G┼é├│d duszy mo┼╝na zag┼éuszy─ç chlebem i igrzyskami. Ale tylko do czasu. Niestety, nieraz czas ten up┼éywa dopiero z chwil─ů ┼Ťmierci i cz┼éowiek nie zd─ů┼╝y si─Ö nasyci─ç Chlebem ┼╗ycia. Dlatego B├│g walczy o nas, chce w nas rozbudzi─ç g┼é├│d i apetyt na co┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ tylko chleb i igrzyska – pokarm cia┼éa i psychiki. B├│g chce uwra┼╝liwi─ç i nakarmi─ç naszego ducha.

Ale mo┼╝e to uczyni─ç jedynie pro┼Ťb─ů i perswazj─ů, przy pomocy prawdy. Bo do jedzenia Chleba ┼╗ycia nie da si─Ö nikogo zmusi─ç. Nawet B├│g musi czeka─ç, a┼╝ cz┼éowiek sam zechce skosztowa─ç i je┼Ť─ç. A kiedy zechce? Dopiero wtedy, gdy uwierzy w Chrystusa! St─ůd warunkiem godnego przyst─ůpienia do Komunii ┼Ťw. jest ┼╝ywa wiara. Bez wiary mo┼╝na co najwy┼╝ej po┼ékn─ů─ç „po┼Ťwi─Öcony op┼éatek”, jak m├│wi─ů niekt├│rzy. Ale to jeszcze nie jest Komunia ┼Ťw.

S─ůdz─Ö, ┼╝e ┼╗ydzi zdawali sobie jako┼Ť z tego spraw─Ö, ┼╝e warunkiem cudu jest wiara i pos┼éusze┼ästwo wobec Boga. Ale nie wiedzieli dok┼éadnie, na czym mia┼éoby ono polega─ç. A w zasadzie a┼╝ za dobrze wiedzieli: by┼éo to w tamtych czasach do┼Ť─ç proste, bo Prawo Starego Przymierza drobiazgowo okre┼Ťla┼éo, na czym polega wola Bo┼╝a w poszczeg├│lnych szczeg├│┼éowych sytuacjach. Ale jak ubogie s─ů s┼éowa prawa bez mi┼éo┼Ťci, jak ┼éatwo uczyni─ç je pustymi i nic nie znacz─ůcymi, a nawet nieludzkimi. I dlatego Jezus m├│wi, ┼╝e najpierw musi by─ç wiara, kt├│ra te s┼éowa o┼╝ywi.

Ale tu odezwa┼éa si─Ö nieufna i prawnicza mentalno┼Ť─ç Izraelit├│w, a mo┼╝e raczej pyszna i przekorna natura ka┼╝dego cz┼éowieka. Kim Ty jeste┼Ť, ┼╝eby┼Ťmy Ci─Ö mieli s┼éucha─ç? Mo┼╝e by┼Ť tak uczyni┼é jaki┼Ť cud, ┼╝eby si─Ö wykaza─ç? Zadziwiaj─ůce, jak nierozumny i niekonsekwentny potrafi by─ç cz┼éowiek, gdy co┼Ť jest mu nie na r─Ök─Ö! Jeszcze przed chwil─ů szuka┼é i dzi─Ökowa┼é Jezusowi za cud, a teraz nagle jakby zupe┼énie o tym zapomnia┼é! C├│┼╝, mo┼╝e za ma┼éo jeszcze znali Jezusa, za ma┼éo z Nim przebywali, nie potrafili Go dobrze s┼éucha─ç i dlatego Mu nie ufali? Do┼Ť─ç, ┼╝e Jezus postanowi┼é w tym momencie odkry─ç karty i objawi─ç wszystko. Co – o tym us┼éyszymy w najbli┼╝sze niedziele. Czy jednak potrafimy us┼éucha─ç i zaufa─ç Bogu?

Ks. Mariusz Pohl

 

Pieni─ůdze czy prawda?

Wymowna jest rozmowa Jezusa z tymi, kt├│rych nakarmi┼é rozmna┼╝aj─ůc w cudowny spos├│b chleb. Nie zgodzi┼é si─Ö na to, by obwo┼éano Go kr├│lem i opu┼Ťci┼é s┼éuchaczy. T┼éum jednak znalaz┼é Go na przeciwleg┼éym brzegu jeziora. W├│wczas Jezus ods┼éania ich motywacj─Ö m├│wi─ůc: „Szukacie Mnie nie dlatego, ┼╝e┼Ťcie widzieli znaki, ale dlatego, ┼╝e┼Ťcie jedli chleb do syta”. Innymi s┼éowy, szukacie nie Mnie, lecz chleba. Chodzi wam, nie o ukryt─ů we mnie prawd─Ö, lecz o dobra materialne, kt├│rych mog─Ö wam dostarczy─ç.

Jest to jedna z decyduj─ůcych rozm├│w Mistrza z Nazaretu. Tysi─ůce ludzi po tej rozmowie przesta┼éo si─Ö interesowa─ç Prorokiem z Galilei. W tym momencie Jezus za┼╝─ůda┼é zdecydowanego opowiedzenia si─Ö albo po stronie prawdy, albo po stronie pieni─Ödzy. Chleb to tylko symbol warto┼Ťci doczesnych, kt├│re czyni─ů cz┼éowieka sytym, tych, kt├│re zaspokajaj─ů g┼é├│d doczesnych pragnie┼ä.

Znak, kt├│ry uczyni┼é Jezus, wskazywa┼é na inne warto┼Ťci, ujawni┼é Jego Bosk─ů moc i prowadzi┼é w ┼Ťwiat warto┼Ťci nadprzyrodzonych. Chrystus ma do rzeszy pretensje, i┼╝ nie dostrzeg┼éa znaku, dostrzeg┼éa jedynie chleb.

Jest to dramat i wsp├│┼éczesnego ┼Ťwiata, kt├│ry znacznie pilniej zabiega o pieni─ůdze ni┼╝ o prawd─Ö. Got├│w jest sprzeda─ç prawd─Ö, byle tylko zyska─ç pieni─ůdze. Takim ludziom Chrystus, kt├│ry jest prawd─ů, nie ma nic do ofiarowania.

Jest rzecz─ů znamienn─ů, ┼╝e za zdrad─Ö prawdy mo┼╝na otrzyma─ç pieni─ůdze, ale nigdy odwrotnie. Nie da si─Ö prawdy kupi─ç za pieni─ůdze. Mo┼╝na kupi─ç wiadomo┼Ťci, ale nie prawd─Ö. Doskonale ukazuje ten mechanizm postawa Judasza. On sprzeda┼é prawd─Ö za pieni─ůdze, sprzeda┼é bezpowrotnie. Szybko te┼╝ zrozumia┼é, ┼╝e tak zdobyte pieni─ůdze nie mog─ů uszcz─Ö┼Ťliwi─ç cz┼éowieka. One nios─ů przekle┼ästwo.

O tym, ┼╝e ewangeliczna scena rozmowy Jezusa z ┼╗ydami, po cudownym rozmno┼╝eniu chleba, dotyczy w┼éa┼Ťnie wyboru mi─Ödzy pieni─Ödzmi a prawd─ů — ┼Ťwiadczy fakt, i┼╝ Jezus w jej zako┼äczeniu jednoznacznie wskazuje na Judasza. On nie odszed┼é, nie opowiedzia┼é si─Ö w├│wczas jasno po stronie pieni─Ödzy. Zatai┼é swe nastawienie. Pozornie zosta┼é przy prawdzie, ale tylko po to, by w pewnym momencie sprzeda─ç j─ů za pieni─ůdze. Jezus o nim powiedzia┼é: „Czy┼╝ nie wybra┼éem was dwunastu? A jeden z was jest diab┼éem”. Ewangelista dodaje: „M├│wi┼é za┼Ť o Judaszu, synu Szymona Iskarioty. Ten bowiem — jeden z Dwunastu — mia┼é Go wyda─ç” (J 6, 70-71).

Prawdy si─Ö nie kupuje, prawd─Ö otrzymuje si─Ö darmo, i to w miar─Ö jak cz┼éowiek uwalnia si─Ö od pieni─Ödzy, od d├│br doczesnych. Wewn─Ötrzny dystans wobec warto┼Ťci materialnych stwarza w sercu cz┼éowieka przestrze┼ä wolno┼Ťci, kt├│r─ů zamieszkuje prawda. St─ůd Ewangelia wzywa do umi┼éowania ub├│stwa.

Chrze┼Ťcijanin wcze┼Ťniej czy p├│┼║niej staje przed indywidualn─ů decyzj─ů, w kt├│rej musi dokona─ç wyboru mi─Ödzy prawd─ů a pieni─ůdzem. Warto w├│wczas pami─Öta─ç, ┼╝e ┼éatwo sprzeda─ç prawd─Ö za pieni─ůdze, ale nie mo┼╝na jej nigdy za pieni─ůdze odzyska─ç.

Ks. Edward Staniek

 

B┼é─ůd Lota

Abraham i jego krewny Lot dotarli do Ziemi Obiecanej. Trzody ich tak si─Ö rozros┼éy, ┼╝e w┼Ťr├│d pasterzy powstawa┼éy spory o pastwiska. M─ůdry Abraham podejmuje wtedy dwie wa┼╝ne decyzje. Postanawia rozsta─ç si─Ö z Lotem. Chce tym samym po┼éo┼╝y─ç kres k┼é├│tniom. Druga m─ůdra decyzja polega na tym, ┼╝e daje Lotowi pierwsze┼ästwo wyboru ziemi, na kt├│rej zechce zamieszka─ç. Chodzi┼éo o to, by Lot nie mia┼é do Abrahama pretensji, ┼╝e zabra┼é ziemie ┼╝y┼║niejsze.

Lot szybko podj─ů┼é decyzj─Ö i wybra┼é krain─Ö wyj─ůtkowo obfit─ů w ro┼Ťlinno┼Ť─ç, co dla pasterza by┼éo spraw─ů najwa┼╝niejsz─ů. Tu jednak Lot pope┼éni┼é fatalny b┼é─ůd. Nie wzi─ů┼é pod uwag─Ö tego, ┼╝e tam gdzie jest ┼éatwiejsze ┼╝ycie, gromadz─ů si─Ö ludzie tego ┼Ťwiata, dla kt├│rych najwa┼╝niejszy jest brzuch i to co ni┼╝ej brzucha. Lot zamieszka┼é w okolicach Sodomy i Gomory, miast, kt├│rych mieszka┼äcy postawili na konsumpcj─Ö.

Dramat Lota ┼é─ůczy si─Ö ┼Ťci┼Ťle z t─ů jego b┼é─Ödn─ů decyzj─ů. Straci┼é wszystko, ┼é─ůcznie z ┼╝on─ů. Uszed┼é ledwo z ┼╝yciem. Dobrobyt doczesny zawsze bowiem wypada cz┼éowiekowi z r─Öki, a grzeszne towarzystwo potrafi ogo┼éoci─ç go z wszelkich warto┼Ťci duchowych. Warto┼Ťci te z regu┼éy przegrywaj─ů w zmaganiu z dobrobytem.

Nic wi─Öc dziwnego, ┼╝e Moj┼╝esz chc─ůc otworzy─ç narodowi wybranemu oczy na warto┼Ťci ducha, po wyprowadzeniu go z bogatego Egiptu nie wprowadzi┼é go do ┼╝yznej doliny Jordanu, co m├│g┼é uczyni─ç w ci─ůgu kilku miesi─Öcy. Wyprowadzi┼é go natomiast na pustyni─Ö, domagaj─ůc─ů si─Ö twardego stylu ┼╝ycia w ch┼éodzie, upale, g┼éodzie i pragnieniu. By┼éo im tak trudno, ┼╝e m├│wili „oby┼Ťmy pomarli z r─Öki Pana w ziemi egipskiej, gdzie┼Ťmy zasiadali przed garnkami mi─Ösa i jadali chleb do syto┼Ťci” (Wj 16, 3).

Sen o garnkach pe┼énych mi─Ösa i syto┼Ťci chleba towarzyszy┼é Izraelitom przez ca┼é─ů drog─Ö. Czterdzie┼Ťci lat czekali, a┼╝ zn├│w zamieszkali w krainie p┼éyn─ůcej mlekiem i miodem. Moj┼╝esz nie pope┼éni┼é b┼é─Ödu Lota. Wybra┼é dla siebie i swego narodu pustyni─Ö zamiast krainy obfito┼Ťci. Wygra┼é tym samym on i jego nar├│d.

Tak wielu ludzi dzi┼Ť pope┼énia b┼é─ůd Lota. Szuka krainy obfito┼Ťci i w niej traci wielkie warto┼Ťci ducha. Dzi┼Ť, gdy czaruje ludzi ziemia obiecana doczesnego dobrobytu, warto przypomnie─ç, i┼╝ bezpiecznie mo┼╝e w niej zamieszka─ç jedynie ten, kto dobrowolnie wybra┼é drog─Ö wiod─ůc─ů do niej przez pustyni─Ö wyrzeczenia. Trzeba nauczy─ç si─Ö ┼╝y─ç maj─ůc do dyspozycji jedynie to, co konieczne, by m├│c posi─ů┼Ť─ç wiele i nie sta─ç si─Ö niewolnikiem garnk├│w pe┼énych mi─Ösa. Ten, kto potrafi to uczyni─ç, nie zginie, gdy ┼Ťwiat dobrobytu wypadnie mu z r─Öki. Potrafi na czas opu┼Ťci─ç bogactwo ┼Ťwiata Sodomy i Gomory i zadowoli─ç si─Ö tym, co nieodzownie potrzebne do ┼╝ycia. Bolesne za┼Ť do┼Ťwiadczenie zmieni na jeszcze jedn─ů lekcj─Ö ubogacaj─ůc─ů jego ducha.

Ile┼╝ m─ůdro┼Ťci zawarte jest w Ksi─Ögach natchnionych. Jak wiele mo┼╝na si─Ö nauczy─ç na b┼é─Ödzie Lota, kt├│ry dla dobrobytu zrezygnowa┼é z przestawania na co dzie┼ä z wielkim duchowo Abrahamem; jak wiele mo┼╝na poj─ů─ç, ┼Ťledz─ůc odwa┼╝ne decyzje Moj┼╝esza. Stary Testament jest opowie┼Ťci─ů o niebezpiecze┼ästwach, jakie czyhaj─ů na drodze naszego ┼╝ycia, i o mo┼╝liwo┼Ťciach ich unikni─Öcia lub przezwyci─Ö┼╝enia. Cz┼éowiek m─ůdry dobrowolnie wybiera drog─Ö do dobrobytu doczesnego przez pustyni─Ö, na kt├│rej doskonali swoj─ů wol─Ö i sprawdza, co dla niego jest absolutnie konieczne do ┼╝ycia. W ten spos├│b przygotowuje si─Ö do wszystkich niespodzianek, jakie mo┼╝e prze┼╝y─ç obfituj─ůc w dobra tego ┼Ťwiata.

Jezus wyra┼║nie przestrzega: „Troszczcie si─Ö nie o ten pokarm, kt├│ry ginie, ale o ten, kt├│ry trwa na wieki”. Warto┼Ť─ç tego pokarmu odkrywa si─Ö dopiero w├│wczas, gdy cz┼éowiek dobrowolnie na pewien czas rezygnuje z tego, kt├│ry ginie. Wybieraj─ůc za┼Ť tylko ten gin─ůcy, sam ginie wraz z nim.

Ks. Edward Staniek

 

Panie, Ty jeste┼Ť chlebem ┼╝ycia; kto przychodzi do Ciebie, nie b─Ödzie ┼éakn─ů┼é (J 6, 35)

Liturgia s┼éowa ze┼Ťrodkowuje si─Ö dzisiaj — i w nast─Öpne trzy niedziele — na przem├│wieniu Jezusa o „chlebie ┼╝ycia”, podanym w ewangelii Jana zaraz po rozmno┼╝eniu chleb├│w (zob. poprzedni─ů niedziel─Ö); przem├│wienie porusza dwa wielkie tematy: wiar─Ö i Eucharysti─Ö.

Jak zwykle, wyj─ůtek Ewangelii jest poprzedzony wyj─ůtkiem Starego Testamentu. Dzisiaj odczytuje si─Ö z Ksi─Ögi Wyj┼Ťcia (16, 2-4. 12-15) histori─Ö szemrania ┼╗yd├│w na pustyni. Kiedy zabrak┼éo im wody i pokarmu, zacz─Öli op┼éakiwa─ç kot┼éy z mi─Ösem pozostawione w Egipcie. Chocia┼╝ ich narzekania s─ů przesadne, B├│g po raz wt├│ry przychodzi im z pomoc─ů: „Oto ze┼Ťl─Ö wam chleb z nieba na kszta┼ét deszczu” (tam┼╝e 4). Tak zacz─Ö┼éa spada─ç na ob├│z manna rano, i mi─Öso — przepi├│rki — wieczorem, dla wy┼╝ywienia ludu. Skoro tylko cz┼éowiek napotka trudno┼Ťci, ju┼╝ jest sk┼éonny narzeka─ç na Opatrzno┼Ť─ç i op┼éakiwa─ç to, co by┼éo przedtem. Tak uczyni┼é dawny lud Bo┼╝y i tak dalej czyni nowy, zapominaj─ůc o wielu dobrodziejstwach i pomocy Boga w swoim ┼╝yciu i okazuj─ůc ub├│stwo swojej wiary. Jak┼╝e tu na miejscu jest upomnienie ┼Ťw. Paw┼éa: „Zaklinam was w Panu, aby┼Ťcie ju┼╝ nie post─Öpowali tak, jak post─Öpuj─ů poganie z ich pr├│┼╝nym my┼Ťleniem... Wy nie tak nauczyli┼Ťcie si─Ö od Chrystusa” (Ef 4, 17. 20; II czytanie). Jest „pr├│┼╝no┼Ťci─ů umys┼éu” narzeka─ç na Opatrzno┼Ť─ç, op┼éakiwa─ç dobra doczesne, nie ufa─ç Bogu z powodu trudno┼Ťci ┼╝ycia, szuka─ç Boga nie dla Niego samego, lecz dla w┼éasnych korzy┼Ťci.

Jezus gani┼é podobne b┼é─Ödy u rzeszy, kt├│ra po rozmno┼╝eniu chleb├│w przybieg┼éa za Nim na przeciwleg┼éy brzeg jeziora: „Szukacie Mnie nie dlatego, ┼╝e┼Ťcie widzieli znaki, ale dlatego, ┼╝e┼Ťcie jedli chleb do syto┼Ťci. Troszczcie si─Ö nie o ten pokarm, kt├│ry ginie, ale o ten, kt├│ry trwa na wieki” (J 6, 26-27). ┼Üw. Augustyn wyja┼Ťnia: „Jak wielu szuka Jezusa tylko dla korzy┼Ťci doczesnych!... Trudno szuka─ç Jezusa dla Jezusa. Bezinteresowne szukanie Pana zak┼éada wiar─Ö; i na ten w┼éa┼Ťnie punkt Jezus k┼éadzie nacisk rozprawiaj─ůc z ┼╗ydami: „Na tym polega dzie┼éo zamierzone przez Boga, aby┼Ťcie uwierzyli w Tego, kt├│rego On pos┼éa┼é” (J 6, 29). Pierwsz─ů i najwa┼╝niejsz─ů rzecz─ů, jakiej B├│g ┼╝─ůda od ludzi, jest to, aby wierzyli w Niego, w to, co On czyni dla nich w Chrystusie Jezusie. Tylko ten, kto wierzy, ┼╝e Jezus jest Synem Boga pos┼éanym na zbawienie ┼Ťwiata, idzie do Niego z ufno┼Ťci─ů, zdaj─ůc si─Ö ca┼ékowicie na Jego zbawcze dzia┼éanie. ┼╗ydzi, nie posiadaj─ůc tej wiary, ┼╝─ůdaj─ů od Jezusa „znak├│w”, takich np. jak manna spadaj─ůca z nieba. Jezus, usi┼éuj─ůc podnie┼Ť─ç ich do my┼Ťli bardziej duchowych, prostuje: „nie Moj┼╝esz da┼é wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec m├│j da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bo┼╝ym jest Ten, kt├│ry z nieba zst─Öpuje i ┼╝ycie daje ┼Ťwiatu” (tam┼╝e 32-33). Lecz oni odwo┼éuj─ůc si─Ö ci─ůgle do pokarmu doczesnego i oczekuj─ůc mo┼╝e, ┼╝e jaki┼Ť cud przed┼éu┼╝y rozmno┼╝enie chleb├│w, m├│wi─ů: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba” (tam┼╝e 34). Pytanie i odpowied┼║ takie same, jak w przypadku Samarytanki, kt├│ra my┼Ťl─ůc o wodzie materialnej rzek┼éa do Jezusa: „Panie, daj mi tej wody” (J 4, 15). Zar├│wno jej, jak te┼╝ i swoim ┼╝ydowskim s┼éuchaczom, Jezus pragnie da─ç zrozumie─ç prawdziwe znaczenie swoich s┼é├│w, pos┼éuguj─ůc si─Ö podobnym s┼éownictwem jak owa niewiasta: „Jam jest chleb ┼╝ycia. Kto do Mnie przychodzi, nie b─Ödzie ┼éakn─ů┼é; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragn─ů─ç nie b─Ödzie” (J 6, 35). Dwuznaczno┼Ť─ç nie jest tu ju┼╝ mo┼╝liwa: chleb ┼╝ycia, chleb Boga, kt├│ry zst─ůpi┼é z nieba, by da─ç ┼╝ycie ┼Ťwiatu, to Jezus. Kto przychodzi do Niego i karmi si─Ö Nim — Jego s┼éowem i Eucharysti─ů — z ┼╝yw─ů wiar─ů, nie b─Ödzie wi─Öcej odczuwa┼é g┼éodu ani pragnienia.

  • Daj mi siebie, Panie, to mi wystarczy, bo wszelka pociecha poza Tob─ů nic nie znaczy. Bez Ciebie nie mog─Ö by─ç i bez Twych nawiedzin ┼╝y─ç nie potrafi─Ö. Dlatego musz─Ö do Ciebie cz─Östo przychodzi─ç i przyjmowa─ç zbawienne dla siebie lekarstwo, ┼╝ebym przypadkiem nie usta┼é w drodze, pozbawiwszy si─Ö niebieskiego pokarmu. Tak bowiem kiedy┼Ť, nauczaj─ůc lud i uzdrawiaj─ůc go z r├│┼╝nych niemocy, rzek┼ée┼Ť, najmi┼éosierniejszy Jezu: nie chc─Ö ich pu┼Ťci─ç g┼éodnych, aby nie ustali w drodze. Tak post─ůp te┼╝ ze mn─ů, gdy┼╝ zostawi┼ée┼Ť sam siebie w Naj┼Ťwi─Ötszym Sakramencie dla pociechy wiernych.
       Panie Bo┼╝e m├│j, o┼Ťwie─ç me oczy, ┼╝eby wpatrywa┼éy si─Ö w tak wielk─ů tajemnic─Ö, umocnij mi─Ö, ┼╝ebym w ni─ů wierzy┼é wiar─ů niezachwian─ů. Gdy┼╝ Eucharystia jest dzie┼éem Twoim, a nie tworem si┼éy ludzkiej; pochodzi z Twego boskiego ustanowienia, a nie z ludzkiego wymys┼éu...
       Panie, przyst─Öpuj─Ö do Ciebie w prostocie serca mego, w dobrej i mocnej wierze, na Tw├│j rozkaz, z ufno┼Ťci─ů i czci─ů; a wierz─Ö szczerze, ┼╝e jeste┼Ť obecny w tym sakramencie, B├│g i cz┼éowiek. Chcesz, ┼╝ebym Ci─Ö przyj─ů┼é i z┼é─ůczy┼é si─Ö z Tob─ů w mi┼éo┼Ťci. Zwracam si─Ö przeto do Twej lito┼Ťci i b┼éagam o udzielenie mi tej ┼éaski szczeg├│lnej, ┼╝ebym si─Ö ca┼éy w Tobie rozp┼éyn─ů┼é, przepoi┼é si─Ö na wskro┼Ť mi┼éo┼Ťci─ů i nigdy wi─Öcej nie dopu┼Ťci┼é do serca mojego ┼╝adnej obcej przyjemno┼Ťci (O na┼Ťladowaniu Chrystusa IV, 3, 2; 4, 1-2).

O. Gabriel od ┼Ťw. Marii Magdaleny, karmelita bosy
┼╗y─ç Bogiem, t. III, str. 10

 

 

» Przypominamy o mo┼╝liwo┼Ťci bezp┼éatnej elektronicznej prenumeraty „Czyta┼ä na ka┼╝dy dzie┼ä” – szczeg├│┼éy na stronie Prenumerata.

» Powr├│t na stron─Ö g┼é├│wn─ů „Czyta┼ä”

 

 

© 1996–2015 www.mateusz.pl

 

(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-332283-1', 'auto'); ga('send', 'pageview');